Czy są granice ekspresji?

Wspomnieliśmy już o zbuntowanych artystach, którzy szokując publikę chcą osiągnąć zamierzone przez siebie cele. Teraz chcemy wrócić do tego wątku i nieco go rozwinąć.

www.dzierzawski.info

Nasuwa się bowiem pytanie, czy wydarzenia kulturalne operujące zachowaniami kontrowersyjnymi, a także formami budzącymi niepokój u części odbiorców, powinny być traktowane na równi z innymi dziełami? Chodzi tutaj o kwestię, która jest stale dyskutowana i nic nie wskazuje, by dyskusja ta miała się kiedykolwiek zakończyć. Istnieją zwolennicy tezy, że artyście wolno więcej.

Jej skrajni wyznawcy mówią wręcz, że wolno mu wszystko, ale z tym zgodzić mogą się chyba jedynie szaleńcy. Swego czasu rozgłos zdobył performance, którego głównym bohaterem był głodzony pies konający stopniowo na oczach gości galerii.

Rzeźba Jana Pawła II przygniecionego meteorytem też wywołała niemały skandal. Zachodzą poważne wątpliwości, czy takie rzeczy da się jeszcze zakwalifikować jako sztukę.

Co zatem z nimi zrobić? Możliwe, że obojętność okaże się najlepszym remedium na podobne „kwiatki”.

Może Ci się również spodoba